Dolar ze szwajcarską precyzją/ w oczekiwaniu na fajerwerki

„Nie ulega wątpliwości, iż w ostatnich miesiącach jesteśmy świadkami silnego osłabiania amerykańskiego dolara. Kierując się podstawowymi zasadami spekulacji, to handel zgodny z trendem głównym jest tym, który z założenia daję przewagę statystyczną i pozwala zarobić pieniądze w dłuższej perspektywie czasowej. Z drugiej strony określenie punktów zwrotnych na rynku daję możliwość dołączenia się do trendu w bardzo wczesnym stadium rozwoju, co już w pędzącym trendzie bywa bardzo trudne”

Nowy tekst rozpocząłem cytatem z jednego z poprzednich wpisów  z 8 kwietnia 2016 roku w którym opisywałem możliwe odreagowanie słabnącego dolara. Jak czas pokazał w przeciągu miesiąca cena na parze walutowej USDPLN zwyżkowała aż o 20 groszy, dobijając do poziomu 3.93. Poza samym zasięgiem, kwestią wartą odnotowania jest rytm w jakim poruszała się cena na omawianej parze. Uściślając w ostatnich tygodniach byliśmy świadkami silnych ruchów trendowych, w których cena przemieszczała się zgodnie z podstawowymi zasadami struktury układów spadkowych oraz wzrostowych. Płynna dynamiczna aktywność, jak i płytkie korekty akceptujące następujące po sobie wyższe szczyty i dołki przedstawiają książkową strukturę trendową, taką jaką mogliśmy zaobserwować na parze USDPLN.

USDPLNH4 13.5.16 r.

Wykres H4 USDPLN 13.5.2016 r.

USDPLN / EURUSD

Korelacje na rynku forex traktuje jako niezbędnik w arsenale narzędzi technicznych mających wpływ na podejmowane decyzje transakcyjne. Sytuacja techniczna na parze walutowej EURUSD stanowiła dodatkowy argument za zajęciem pozycji długiej na USDPLN. Pomimo, iż za niecałe dwie godziny poznamy nowy rating dla Polski, zajęta przeze mnie pozycja jest zgodna ze stosowanym systemem transakcyjnym swing4priceaction. Jeśli wierzyć analizie technicznej nowy rating dla Polski powinien okazać się trampoliną do potężnych wzrostów zgodnych ze strukturą trendową, a zarazem wypełnione zostaną znamiona pechowej daty piątku 13. 🙂

Poniżej zamieszczam analizę techniczną EURUSD 

EURUSDWeekly 13.5.16 r.

Wykres W1 EURUSD 13.5.2016 r.

EURUSDH4 13.5.16 r.

Wykres H4 EURUSD 13.5.2016 r.

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Reklamy

Słabnący dolar w akcji

Od czasu poprzedniego wpisu nie minęły tak naprawdę pełne 24 godziny aktywności na rynku, a wystarczyły w zupełności do zmiany nastrojów i przerzuceniu pozycji o 180 stopni. O ile  w piątek byłem nastawiony na odreagowanie dolara po większych spadkach, to już w poniedziałek zająłem odwrotną pozycję na kontynuacje trendu na parze NZDUSD. Poniżej odniosę się do poprzedniego wpisu oraz wytłumaczę dlaczego na tym etapie zdecydowałem się na zmianę scenariusza. Zacznę od popularnego „kiwi”.

Poniżej zamieszczam cytat z poprzedniego artykułu opisującego bieżącą sytuację na parze NZDUSD

„Dopóki cena będzie akceptowała najbliższy poziom wsparcia , ruch spadkowy możemy traktować jako korektę spadkową ruchu wzrostowego. Biorąc pod uwagę założenie umocnienia amerykańskiej waluty,jestem w stanie poświęcić ponad połowę papierowych zysków, traktując ewentualny ruch przeciwny do zajętej pozycji jako korektę wzrostową w trendzie spadkowym. Poniżej zamieszczam wykres ilustrujący opisaną powyżej sytuację.”

Cena zaakceptowała poziom wsparcia, a opisywany przeze mnie ruch spadkowy rzeczywiście na tym etapie okazał się być jednak korektą spadkową ruchu wzrostowego. W konsekwencji poświęciłem ponad połowę papierowych zysków, zamykając pozycję na plusie. Powrót ceny ponad decydujący poziom oraz negacja układów spadkowych zadecydowały o zajęciu pozycji długiej na rynku, a tym samym obranie scenariusza kontynuacji trendu wzrostowego. O rzeczywistej kontynuacji trendu będzie można powiedzieć, gdy cena przełamie szczyt z 31 marca br. Będzie to również odpowiedni fragment rynku do zajęcia kolejnej pozycji długiej.

NZDUSDM30 11 kwietnia

Wykres ilustrujący akceptację poziomu wsparcia oraz zmianę pozycji z Sell na Buy w decydującym fragmencie wykresu.

Poniżej zamieszczam aktualny wykres ilustrujący sytuację na NZDUSD. 

NZDUSDH1 13.4.16

Jak widać na powyższym wykresie, cena zbliża się do szczytu z 31 marca 2016 r. Jego przełamanie oraz potraktowanie jako wsparcie otworzyło by drogę do większej zwyżki.

Zupełnie odwrotnie rysuję się sytuacja na parze USDPLN.

USDPLNH1 13.4.16 r.

W dniu dzisiejszym odnowiłem pozycje długą, zgodną ze stosowanym przeze mnie systemem transakcyjnym swing4priceaction na wzrost amerykańskiej waluty, co nie leży w korelacji z zagraniem przeciwnym na kiwi. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, iż jedna z pozycji zostanie zamknięta w dość szybkim tempie z uwagi właśnie na fakt, iż jedna stoi w opozycji do drugiej pod kątem korelacji dolara amerykańskiego w stosunku do krajowych walut. Co najważniejsze prowadzenie pozycji zgodne z systemem pozwoli na osiągnięcie zysków na jednej, jak i drugiej pozycji z założeniem, iż jedna z nich rozwinie się w pełen ruch trendowy.

Poniżej zamieszczam link do poprzedniego artykułu poprzedzającego aktualny wpis.

https://swing4priceaction.com/2016/04/08/gdzies-juz-to-widzialem-czyli-struktura-trendu-na-podstawie-nzdusd/

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Gdzieś już to widziałem, czyli struktura trendu na podstawie NZDUSD / Analiza USDPLN i EURUSD

Cena na parze walutowej NZDUSD znalazła się w bardzo ciekawym fragmencie rynku. Kierując się zasadami analizy technicznej, a może bardziej strukturą układów trendowych, jeszcze w poprzednim tygodniu można było założyć rozpoczęcie nowego trendu wzrostowego. Przełamanie szczytu z 30 grudnia 2015 roku potwierdzało założoną tezę kontynuacji wzrostów. Gdyby cena zaakceptowała ten poziom jako wsparcie, urzeczywistnienie takiego scenariusza było by jak najbardziej możliwe.

Powrót ceny poniżej decydującego poziomu wsparcia, a następnie zamiana biegunów zadecydowała o zajęciu pozycji krótkiej. Według mojej oceny jest zbyt wcześnie aby mówić o ewentualnym zakończeniu korekty wzrostowej w długoterminowym trendzie spadkowym, jednak scenariusz tymczasowego umocnienia dolara wydaje się być realny co widoczne jest również na innych parach walutowych, co przedstawię w dalszym fragmencie tekstu. Chęć osłabienia popularnego kiwi potwierdza również fakt dokonywania ponownej próby  przełamania dziennej średniej kroczącej oraz widoczne zarysowane na wykresie  układy spadkowe, będące w początkowej fazie rozwoju.

Poniższy wykres ilustruje opisaną sytuację:

NZDUSDDaily 5 kwietnia 2016 r.

Wykres D1 NZDUSD 6 kwietnia 2016 r.

W drugiej części artykułu chciałbym wskazać na podobieństwo zarysowanego układu spadkowego do sytuacji na parze walutowej USDPLN, którą opisywałem na początku lutego br. W jednym jak i drugim przypadku cena znajdowała się na decydującym dla przyszłego ruchu poziomie . Zachowanie ceny wskazywało na możliwość odwrócenia panującego ruchu oraz chęć osiągnięcia spadków na rynku. O ile w przypadku USDPLN, cena po przełamaniu poziomu wsparcia dla ruchu wzrostowego weszła w swobodny trend spadkowy, to NZDUSD po pierwszych spadkach skorygował ponad  przełamany wcześniej poziom, zanim osiągnął ponowny ruch spadkowy. Takie zachowanie ceny wymagało zamknięcia pierwszej pozycji krótkiej oraz otwarcie następnej, już po powrocie poniżej wyznaczonego decydującego poziomu w tym fragmencie rynku. Dopóki cena będzie akceptowała najbliższy poziom wsparcia , ruch spadkowy możemy traktować jako korektę spadkową ruchu wzrostowego. Biorąc pod uwagę założenie umocnienia amerykańskiej waluty,jestem w stanie poświęcić ponad połowę papierowych zysków, traktując ewentualny ruch przeciwny do zajętej pozycji jako korektę wzrostową w trendzie spadkowym. Poniżej zamieszczam wykres ilustrujący opisaną powyżej sytuację.

NZDUSDM30 7 kwietnia

Porównanie struktur trendowych NZDUSD oraz USDPLN

W ostatniej już części artykułu porównam sytuację techniczna USDPLN z EURUSD oraz pokażę dlaczego preferuję  handlowanie na polskiej walucie względem dolara, niż na najczęściej spekulowanej  walucie świata.

USDPLN potencjały dołek osiągnęło w dniu 1 kwietnia 2016 r. Od tego dnia na wykresie można dostrzec zarysowywanie wyższych dołków i szczytów potwierdzających chęć osiągnięcia wzrostów, w wciąż istniejącym trendzie spadkowym.

Sytuacja na parze EURUSD do pewnego momentu wyglądała bardzo podobnie. Z tym, że po nieudanych próbach osiągnięcia spadków na rynku, mogliśmy dostrzec wybicie ponad tworzący się układ spadkowy,negujący zniżkę w tym fragmencie rynku. Cena zarysowała wyższy szczyt, od którego rozpoczęła nową falę spadkową.

Bazując na podstawie analizy czystego wykresu sytuacja na parze powiązanej z naszą rodzimą walutą była bardziej czytelna niż w przypadku EURUSD. Od 1 kwietnia mogliśmy dostrzec zarysowywanie wyższych szczytów i dołków, zachowując tym samym prawidłowe struktury dla trendu wzrostowego. W przypadku EURUSD wybicie nowego szczytu mogło być mylnym sygnałem kontynuacji trendu wzrostowego.

USDPLNM30 8 kwietnia

Porównanie sytuacji technicznej USDPLN i EURUSD z dnia 8 kwietnia 2016 r.

 

Podsumowanie

Nie ulega wątpliwości, iż w ostatnich miesiącach jesteśmy świadkami silnego osłabiania amerykańskiego dolara. Kierując się podstawowymi zasadami spekulacji, to handel zgodny z trendem głównym jest tym, który z założenia daję przewagę statystyczną i pozwala zarobić pieniądze w dłuższej perspektywie czasowej. Z drugiej strony określenie punktów zwrotnych na rynku daję możliwość dołączenia się do trendu w bardzo wczesnym stadium rozwoju, co już w pędzącym trendzie bywa bardzo trudne. Momenty takie jak te przypominają mi, że gra na giełdzie przypomina hazard, tyle, że kontrolowany, zgodny z odgórnie przyjętymi zasadami. Tak naprawdę nie mam żadnego wpływu na przyszły ruch ceny. Analiza którą wykonałem może być błędna, a ruch w kierunku przeciwnym do zamierzonego może obudzić pokłady złości mające w konsekwencji wpływ na decyzyjność przy prowadzeniu pozycji. Z drugiej strony wiem, że trzymanie się odgórnie przyjętych zasad wyłącza swobodę w decyzyjności, a zarazem pozwala z chłodnym umysłem patrzeć na ruch ceny na wykresie. Wiem też, że w dłuższej perspektywie czasowej takie zachowanie daję mi przewagę statystyczną, a prawdopodobieństwo wygranej jest wyższe. Jak zwykle nie pozostaje nic innego, jak oczekiwać na ostateczną decyzję rynku. Jeśli ruchy na omawianych parach okażą się tylko małymi korektami, pozycję zostaną zamknięte na średniej wielkości zysku. Na drugim brzegu czeka jednak to co na giełdzie najpiękniejsze, możliwość dołączenia do tworzącego się trendu i baczna obserwacja rosnących zysków.

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Scenariusz na franka

  1. Cena na parze walutowej CHFPLN w dniu 11 marca 2016 roku przełamała decydujący poziom wsparcia, będący zarazem poziomem na którym zdecydowałem się zająć pierwszą pozycję krótką na rynku.
  2. Przełamanie najbliższego poziomu wsparcia oraz zamiana biegunów z wsparcia na opór będą stanowiły zdecydowany sygnał do zajęcia kolejnej pozycji krótkiej na rynku.
  3. Spełnienie się takiego scenariusza potwierdzi chęć osiągnięcia głębszych spadków na rynku, otwierając drogę do poziomu w okolicach 3.80. W dłuższej perspektywie czasowej spodziewałbym się powrotu ceny do wartości sprzed 15 stycznia 2015 r.
  4. Ruch ceny zależny jest od jej zachowania na ważnych poziomach wsparć i oporów.
CHFPLNH4 14.3.16 r

CHFPLN H4 z dnia 14.3.2016 r.

Zapraszam również do zapoznania się z analizą techniczną CHFPLN z 28 września 2015 roku, w której opisywałem początek większej korekty wzrostowej, zakończonej w styczniu br.

https://swing4priceaction.com/28-09-15/

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Elementy skutecznego tradingu

Wpis ten poświęcony jest trzem ważnym aspektom szeroko pojętego tradingu. Pierwszym z nich jest czysta analiza techniczna wykresu, którą przedstawiam w poniższym artykule. Drugi element na który chciałbym zwrócić uwagę to sumienne podejście do wykonywania pracy, w tym systematyczne sporządzanie analiz, wraz z pełnym opisem przedstawianych w nich tez, odnośnie założonego kierunku ruchu. W dłuższej perspektywie czasowej cykliczność w działaniu pozwala spojrzeć z dystansem na jakość interpretacji wykresów, umożliwiając tym samym weryfikacje własnych umiejętności oraz stopniowe eliminowanie błędów. Trzeci aspekt bazuje na badaniu wykresów w szerokiej perspektywie między rynkowej.  Należy pamiętać, że wszystkie rynki finansowe na świecie, nie tylko walutowy, są ze sobą ściśle powiązane. Podejmując decyzję transakcyjne warto mieć to na uwadze…

Każdego dnia sporządzam analizy krótko i długoterminowe. Częścią z nich dziele się z Wami na blogu, jednak większość analiz pozostaje w szufladzie. Poniżej chciałbym przedstawić       analizę wykonaną na początku lutego 2016 r. Możecie prześledzić jakie argumenty techniczne zadecydowały o zajęciu pozycji krótkiej na parze USDCAD. Ponadto, w związku z silną ujemną korelacją z ropą wysunąłem również hipotezę, iż zaakceptowanie decydującego poziomu oporu (przedstawiony w poniższej interpretacji wykresu) na kanadyjczyku będzie sygnałem osiągnięcia dołka na ropie WTI. Dodatkowym argumentem przemawiającym za spełnieniem się takiego scenariusza było zachowanie ceny na parze AUDUSD, silnie skorelowanej z ruchami na oilu. Analizę kangura przedstawiałem na blogu pod koniec stycznia, którą przeczytasz klikając w poniższy link:

https://swing4priceaction.com/2016/01/29/kangur-w-dobrej-cenie/

Ponadto sygnały osłabienia dolara na parze USDPLN były dodatkowym potwierdzeniem wysuwanych przeze mnie hipotez. Szerszą analizę przeczytasz poniżej:

https://swing4priceaction.com/2016/02/03/przekonanie-co-do-kierunku-ruchu-na-podstawie-usdpln/

Podsumowując tą cześć artykułu, osiągnięcie dołka na AUDUSD dało podstawę do wysunięcia hipotezy o zbliżającym się dołku na ropie WTI. Zaakceptowanie przez cenę decydującego poziomu oporu na USDCAD było dodatkowym argumentem za spełnieniem się takiego scenariusza.Ponadto oznaki osłabienia dolara widoczne na parze USDPLN dopełniły wizje zmiany nastrojów na rynku.

Pomimo pewnych założeń wynikających z korelacji na rynku walutowym, ostateczną decyzję zawsze podejmuję kierując się czystym wykresem. 

USDCAD przygotowany do spadków ( 10 luty 2016 r. )

Analiza techniczna to trudna sztuka wyboru polegająca na trafnym zdiagnozowaniu kierunku trendu. Podjęcie decyzji transakcyjnej jest wynikiem przeprowadzenia wnikliwej obserwacji wykresu, często podpartej różnego rodzaju narzędziami wspomagającymi       osiągnięcie celu, jakim jest obranie prawidłowego kierunku ruchu. Elementem sprawiającym najwięcej trudności jest rozpoznanie, czy ruch który obserwujemy jest falą korekcyjną, czy też falą akcji.

Analizę rozpoczynam od obserwacji wykresu  na miesięcznym interwale czasowym.

Pierwszym sygnałem wskazującym na osłabienie siły trendu jest zarysowana świeczka z długim knotem wzrostowym. Biorąc pod uwagę fakt jej położenia w okolicach szczytu z 2002 roku, traktuję ją jako możliwy sygnał odwrócenia trendu.

USDCADMonthly 10.02.15 r.

W następnej kolejności przechodzę do analizowania wykresu dziennego, na którym dostrzec można przełamanie decydującego w tym fragmencie rynku poziomu, który we wcześniejszej fazie traktowany był jako opór, następnie jako wsparcie dla ruchu wzrostowego, by w końcu ponownie pełnić funkcje oporu dla ruchu spadkowego.

USDCADDaily 10 luty 2016

Siłę trendu spadkowego potwierdza również fakt, iż  cena zarysowuje coraz to niższe szczyty i dołki.  Od momentu przełamania decydującego poziomu można dostrzec, iż cena rozpoczęła zarysowywanie pełnego układu spadkowego.  Przełamanie najbliższego poziomu wsparcia będzie sygnałem zajęcia pozycji krótkiej na rynku jak i potwierdzeniem odwrócenia trendu.

USDCADH4 10 luty 2016 r.

Wypełnianie scenariusza spadkowego będzie prawdopodobnym sygnałem osiągnięcia dołka na ropie.

Podsumowanie

W przeciągu ostatniego miesiąca byliśmy świadkami silnego osłabienia dolara. Cena na parze walutowej USDCAD zaakceptowała oznaczony w powyższej analizie poziom oporu, wybijając w kierunku spadków o przeszło 600 pipsów. Na innych parach walutowych powiązanych z dolarem również można było zaobserwować osłabienie amerykańskiej waluty, co w konsekwencji przełożyło się na silne wzrosty na ropie WTI, która w przeciągu miesiąca osiągnęła zwyżkę z poziomu 26 dolarów do 36 za baryłkę. Z technicznego punktu widzenia realizacja powyższego scenariusza była jak najbardziej przewidywalna, co tylko potwierdza wagę analizy technicznej przy podejmowaniu decyzji transakcyjnych.

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Przekonanie co do kierunku ruchu na podstawie USDPLN

Zbudowanie przekonania co do kierunku ruchu jest efektem przeprowadzenia analizy technicznej wykresu, która pozwala na rozpoznanie trendu, w jak najwcześniejszej fazie rozwoju. Jeśli Naszym celem jest złapanie większego ruchu, analiza powinna być zgodna z trendem panującym na wyższych interwałach czasowych, w porównaniu  z interwałem z którego korzystamy w celu  zajęcia pozycji.

Umiejętność przetrzymywania transakcji, akceptacji papierowych strat, a tym samym nie ucinania zysków na zbyt wczesnym etapie jest wynikiem zbudowania przekonania opartego na założeniach wynikających z przeprowadzonej analizy technicznej wykresu.

Oznaki słabnącego trendu

Głównym alertem wskazującym na potencjał spadkowy dolara było zarysowanie trzech następujących po sobie szczytów:  18, 21 i 26 stycznia. Poziom dwóch ostatnich jest również oporem wynikającym z analizy na wykresie miesięcznym. W następnej fazie ruchu cena zarysowuje układ spadkowy, a na wykresie tygodniowym dostrzec można formacje objęcia bessy.  Biorąc pod uwagę powyższe podjąłem decyzję o rozpoczęciu sprzedaży.

Pierwsze zlecenie składam w momencie, w którym cena przełamuje poziom wsparcia, który z założenia kontynuacji trendu wzrostowego powinien zakończyć korektę spadkową przed dalszymi zwyżkami. Cena we wstępnej fazie ruchu osiąga zakładane spadki, które w szybkim tempie zostają zanegowane przez korektę wzrostową. W tym momencie pojawia się pierwsze zawahanie. Zamknąć zlecenie, czy nie? Brak przekonania co do słuszności tezy odnośnie ruchu spadkowego jako dominującego przełożyło by się zapewne na wyjście z rynku, a co gorsze możliwą nawet zmianę założeń odnośnie głównego nurtu, co w konsekwencji mogło by doprowadzić do odwrócenia pozycji, a tym samym zanotowania kolejnej straty.

Przekonanie sprawia, że ruch traktuje jako korektę, zwłaszcza, iż akceptuje ona dopuszczalny poziom oporu. Przy kolejnej próbie przełamywania wsparcia decyduję się na zawarcie drugiej transakcji. Potwierdzeniem założenia ruchu spadkowego jest również fakt, iż cena znajduję się wewnątrz średniej kroczącej. W następnej fazie ruchu cena reaguje na poziom znajdujący się na niższym szczeblu wykresu.

USDPLNH1 3 luty 2016

Ruch w stronę przeciwną do zajętej pozycji wzbudza nieodpartą i często niewytłumaczalną chęć jej zamknięcia. Nagle w głowie tradera pojawia się milion różnych myśli, a często jedna z nich w rezultacie prowadzi do jednego małego kliknięcia kończącego trade. W tym momencie rozpoczyna się etap tłumaczenia podjętej decyzji. „Dobrze zrobiłem, bo lepsze to, niż nic”. Jeśli cena w następnej fazie ruchu podąża zgodnie ze wstępnym założeniem, powtarzamy w głowie: „…a mogłem trzymać, miałem racje”. Z drugiej strony podążanie ceny w kierunku przeciwnym do zajętej pozycji, w głowie odbierane jest podobnie:” dobrze, że zamknąłem, uchroniłem pozycję przed stratą”. W jednym, jak i drugim przypadku budujemy wewnętrzne przekonanie, że mieliśmy rację. Rzeczywistość jest zupełnie inna, w obu przypadkach popełnilibyśmy błąd. Jeśli nie obraliśmy głównego kierunku ruchu i nie podążamy zgodnie z ustalonym wcześniej trendem to każda korekta wyglądająca na nowy ruch dominujący sprawi, że nigdy nie zasiądziemy wygodnie w pędzącym pociągu załadowanym po brzegi pipsami.

 „Pamiętaj, rynek jest stworzony, by robić w konia większość ludzi przez większość czasu.”-  Jesse Livermore. 

Sukces na rynku jest trudny do osiągnięcia,gdyż jest niezgodny z naturą człowieka. Gra na giełdzie jest zaprzeczeniem ogólnie panujących zasad logiki, a najlepsze decyzje to te, które wydają się być najbardziej absurdalne. Ogólnie dostępne narzędzia analizy technicznej, najczęściej wykluczają się wzajemnie, co dodatkowo utrudnia cały proces decyzyjny.

W omawianym przykładzie na wykresie dziennym została zarysowana świeca z małym korpusem i długim knotem spadkowym, co w świetle analizy technicznej mogło by zostać odebrane jako moment wyprzedania rynku. Ponadto na wykresie 4 godzinnym można wyrysować linie wsparcia dla ruchu wzrostowego, która raz już została przetestowana, a cena reagując na jej siłę popytową pozostawiła za sobą długi knot spadkowy.  W tym momencie nie wiele potrzeba do zmiany decyzji, iż ruch spadkowy jest tylko korektą spadkową ruchu wzrostowego. Zawahanie decyzyjności i zamknięcie pozycji zapewne doprowadziło by do błędnego koła jakim jest przekonanie, że w obu możliwych scenariuszach miałbym rację. W związku z powyższym, aby poznać realne możliwości analityczne i traderskie należy trzymać się odgórnie przyjętych zasad, ustalić na co zwracać uwagę, a co uznawać za mylny sygnał zamknięcia lub odwrócenia transakcji.  Od każdego z osobna zależy jakie elementy na wykresie uzna za sygnały godne uwagi, a które zostaną odrzucone jako zbędne.

Zawarte przeze mnie pozycję są zabezpieczone na zysku. Jest on jednak nie duży w porównaniu z zyskiem jaki mogłem osiągnąć zamykając pozycję w dniu wczorajszym. Z drugiej strony, zysk ten byłby nieznaczny w porównaniu z tym jaki zakładam przy scenariuszu przełamania następnego dołka. Nie pozostaje nic innego jak oczekiwać na ostateczną decyzję rynku:)

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Zbuduj przekonanie co do kierunku ruchu

Ten krótki tekst jest pokłosiem silnych ruchów na parze walutowej USDJPY, którą bacznie obserwuję od momentu, w którym cena dotarła do poziomu 116.00. Szerszą analizę przeczytasz tu: https://swing4priceaction.com/2016/01/22/price-action-w-praktyce/  Od tego krytycznego fragmentu rynku można było dostrzec budowę nowego układu wzrostowego, który zagrodził drogę do głębokich spadków. Dla mnie był to pierwszy sygnał, iż zbliża się czas na budowanie długiej pozycji na rynku. Choć na giełdzie nie można być niczego pewnym, to z racjonalnego punktu widzenia podpartego analizą techniczną, nabrałem przekonania, że wzrosty są nieuniknione. Pierwsze zlecenie złożone na poziomie 116.70, zamknięte z zyskiem, a następne pozycję otwarte na dwóch kolejnych poziomach 117.40 i 117.80. Przełamanie poziomu 118.80 otwierało drogę do osiągnięcia kolejnej zwyżki. W tym fragmencie rynku zdecydowałem się otworzyć sieć zleceń zgodnych ze stosowaną przeze mnie strategią. Myślę, że warto w tym miejscu zaznaczyć, iż wcześniejsze pozycję zamknięte z zyskiem miały znaczący wpływ na pewność i swobodę przy podejmowaniu decyzji odnośnie otwarcia kilku zleceń w tym fragmencie rynku. Z zarobionych pieniędzy handluje się z dużo większą swobodą, co tylko potwierdza tezę, że to psychika odgrywa największą rolę w tradingu.

Poniżej, w formie graficznej przedstawiona sytuacja na parze walutowej USDJPY.

USDJPYM5 29.1.16 r

Wykres USDJPY 29.1.16 r.

 

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Kangur w dobrej cenie

Aussie One Dollar Coins

Cena na parze walutowej AUDUSD dotarła do bardzo istotnego poziomu wsparcia z 2009 roku. Na wykresie można dostrzec, iż cena rozpoczęła zarysowywanie pełnego układu wzrostowego, co potwierdza siłę byków, a tym samym chęć osiągnięcia hossy na rynku. Warto również zwrócić uwagę na fakt, iż dołek z września ubiegłego roku został przełamany w zeszłym tygodniu z dużym impetem co również jest sygnałem pro wzrostowym. Poziom 0.7300 może okazać się pierwszym poważnym oporem dla ceny. Jego przełamanie oraz potraktowanie jako wsparcie oznaczało by chęć osiągnięcia długoterminowych wzrostów.

AUDUSDDaily 28.11.16 r.2

Wykres AUDUSD 28.1.16 r.

Poniższy wykres ilustruje, iż we wstępnej fazie cyklu założenia scenariusza wzrostowego są realizowane.

AUDUSDH4 29.1.16 r2

Wykres AUDUSD 29.1.16 r.

 

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction

Na wszystko potrzebny jest czas. Trudy i zmagania na rynku forex

Dzięki jednemu kliknięciu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki staniesz się niezależnym, pewnym siebie rekinem świata finansów. Od bogactwa dzieli Cię cienka linia, którą przełamiesz podejmując decyzję o założeniu konta brokerskiego. Cała reszta przyjdzie sama. Czas stanąć na nogi, spełniać marzenia, przecież mi się uda…

Złudna wiara sprawia , że wielu ludzi łapie przynętę i zakłada konta w nadziei na „wygraną”. Jednak dla kogoś kto nigdy nie miał styczności z rynkami finansowymi inwestowanie może zakończyć się brutalnym zderzeniem z rzeczywistością czyli utratą całego kapitału, a nieraz straty mogą przekroczyć sumę wpłaconego depozytu. Prawdopodobnie minie sporo czasu, zanim trud naszej pracy przyniesie efekty w postaci zasobności naszego portfela.hourglass

Z racjonalnego punktu widzenia taki bieg wydarzeń powinien być przewidziany jeszcze przed złożeniem pierwszego zlecenia. Jednak chęć osiągnięcia błyskawicznych zysków często wynikająca z braku umiejętności panowania nad chciwością, którą to rynek obnaża do reszty oraz ułudna wiara, że „mi się uda” stanowią podstawową psychologiczną barierę która sprawia, że o zarabianiu pieniędzy na foreksie możemy zapomnieć. Większość początkujących graczy zostaje omamiona przez rynek. Są Oni pewni, że w krótkim odstępie czasu odnaleźli Świętego Graala tradingu. Przeświadczanie o posiadaniu wyjątkowej intuicji, której w żaden rozsądny sposób nie można wytłumaczyć prowadzi w przepaść, z której cało wychodzą nieliczni. Umiejętność szybkiego otrząśnięcia się z tej fatamorgany jest pierwszym ważnym krokiem w długiej, ciężkiej i często kosztownej wyprawie.

Na miarę sukcesu w tradingu składa się również wiele innych elementów, których przyswojenie jest sztuką nie łatwą, ale możliwą do opanowania. Rozpoczynając przygodę z handlem powinniśmy być świadomi, że jak każde inne zajęcie, to również wymaga setek, a może i tysięcy godzin przygotowania do poprawnego jego wykonywania tak, aby poczuć się na rynku pewnie. Czy ktokolwiek podjął by się odpowiedzialności wykonywania zawodu lekarza lub prawnika bez wcześniejszej, odpowiedniej praktyki? Zrozumienie tego podstawowego zagadnienia jest tak naprawdę kluczem do skutecznych inwestycji na foreksie, jak i innych rynkach finansowych. Jeśli zdamy sobie sprawę, że czeka nas długa i żmudna droga, która przypominać będzie raczej maraton, niż bieg sprinterski nie zrezygnujemy po pierwszej zadyszce.

Nauka i zbieranie doświadczenia bywa często frustrujące. Na rynku dostępnych jest mnóstwo książek, których autorzy przekonują, iż wiedza w nich zawarta jest na wagę złota. Niestety, przeczytanie ich wszystkich zajęło by całe życie, a buńczuczne twierdzenia autorów nie zawsze są prawdziwe. Ponadto należy pamiętać, iż wiedza przekazywana przez twórców jest subiektywną oceną rynku, często ich autorskim podejściem do ogólnie znanych zagadnień takich jak fale Elliota, poziomy Fibonacciego, czy też oceną ogólnie dostępnych zagadnień fundamentalnych mających wpływ na ruchy cen. Często mówi się, że analiza rynków finansowych jest sztuką i jest w tym sporo prawdy. Gdyby istniał sposób na dokładne wyliczenie przyszłych ruchów ceny mielibyśmy do czynienia z działem matematyki finansowej w pełni eliminującym subiektywne podejście do analizy. Zapoznanie się z ogólnie dostępnymi teoriami na temat inwestowania jest obowiązkowe. Nie znaczy to jednak , że należy się sztywno trzymać reguł i zasad w nich opisanych, gdyż po prostu nie zawsze się one sprawdzają. Sztuką jest przefiltrowanie poznanej wiedzy oraz umiejętne jej wykorzystanie na bazie własnego doświadczenia.

Należy pamiętać, że każde działanie które obarczone jest ryzykiem poniesienia szeroko rozumianej straty w umyśle pojmowane jest jako rzeczywiste dopiero w momencie styczności z czynnikiem je wywołującym. Myśl o skoku ze spadochronem sama w sobie wzbudza emocje. Są one jednak niczym w porównaniu z poziomem adrenaliny, który przed rzeczywistym skokiem sięga zenitu. Wachlarz emocji wzburzony w sytuacjach ekstremalnych często bywa nie do przewidzenia. Dopiero bliższe, wielokrotne ich poznanie daje możliwość realnej nad nimi kontroli. Taki sam schemat odnosi się do tradingu. Podczas obserwowania rynku „na sucho” możemy mieć wrażenie łatwości przewidywania ruchów cen, zwłaszcza, jeśli nie są one poparte jasną i przejrzystą argumentacją. Dopiero ryzykowanie własnych środków, a tym samym pobudzenie świadomości o ich rzeczywistej możliwej stracie daje prawdziwy obraz będący często pejzażem kompletnego zagubienia dla wszystkich, którzy swoje przygotowania opierali na wersji demonstracyjnej handlu.

Początkowe straty należy wrzucić w koszt nauki pod warunkiem, że trzymamy się jasno określonych   zasad,  ustalonych jeszcze przed dokonaniem pierwszego zlecenia. Rozsądnym posunięciem jest ryzykowanie w jednym zagraniu kwoty nie przekraczającej 1,5% ustalonego depozytu oraz ustalenie poziomu zysku do ryzyka w stosunku co najmniej 2:1 Pod żadnym pozorem nie należy zwiększać wielkości pozycji po serii strat,  jeśli nie jest to częścią planu inwestycyjnego. Prawdopodobieństwo utraty całego kapitału jest wtedy wyższe niż zwykle, gdyż chęć „odkucia się” prowadzi do zaburzenia trzeźwego myślenia, które w większości przypadków wiedzie do hazardu, aniżeli przemyślanego tradingu. Prowadzenie dziennika handlu, w którym jasno określamy powody wejścia oraz wyjścia z rynku pozwalają na analizowanie własnych poczynań. Umiejętne wyciąganie wniosków z wprowadzanych zmian umożliwia poszukiwanie co raz to nowszych, skuteczniejszych metod analizy, a tym samym nie popełnianie w kółko tych samych błędów.

Świadoma, co nie znaczy skuteczna inwestycja rozpoczyna się w momencie, gdy zaczynamy korzystać z przyswojonej wiedzy oraz przede wszystkim z własnych obserwacji na temat rynku. Rutyna i systematyczność są najważniejszymi elementami w całej układance. Podczas zbierania doświadczenia będziemy kształtowali swoją osobowość przygotowując się do wykonywania zawodu związanego z inwestowaniem pieniędzy na rynkach finansowych.

Poskromienie własnych słabości jest umiejętnością na wagę złota której nie nauczymy się z żadnej z książek. Tylko poprzez sumienną wyprawę w głąb rynku poznamy drogi po jakich porusza się cena i nauczymy się w jaki sposób reagować na jej zachowania. Z czasem pozbędziemy się emocji które błędnie manipulują zdrowym rozsądkiem. Uwolnienie się od chęci szybkiego wzbogacenia, odgrywania się, irytacji na ruch cen niezgodny z naszym założeniem, jak i uwolnienie się od emocji ekscytacji oraz podniecenia sprawi, że będziemy na dobrej drodze do skutecznego inwestowania.

Polecam również zapoznać się z poprzednim artykułem „Price action w praktyce”, na podstawie aktualnej sytuacji na rynku na parze walutowej USDJPY.

<a href=”https://swing4priceaction.com/2016/01/22/price-action-w-praktyce/”>Price action w praktyce</a>

 Jędrzej Bańkowski

 Swing4priceaction

Price action w praktyce

USDJPY jest jedną z par walutowych, które w ostatnim czasie obserwuję ze zwiększoną koncentracją, ze względu na dotarcie ceny do najważniejszego w tym fragmencie rynku poziomu wsparcia.

Na wykresie dziennym można dostrzec, iż cena w dniu 20 stycznia 2016 roku dotarła do krańca świecy z sierpnia 2015 roku. Przełamanie tego poziomu oraz potraktowanie jako opór otworzyło by drogę do głębokich spadków, a tym samym do wytworzenia pełnego układu spadkowego. Kierując się zasadami analizy technicznej fragment rynku wydaję się być odpowiedni w celu zajęcia pozycji długiej, obierając możliwy scenariusz kontynuacji trendu wzrostowego lub licząc co najmniej na odreagowanie ceny na silnym poziomie wsparcia.

Na poniższym wykresie zilustrowana aktualna sytuacja na rynku:

USDJPYDaily 22.1.16

Wykres D1 USDJPY 22.1.16 r.

Poziom wsparcia z sierpnia 2015 roku był pierwszym sygnałem nakazującym na szczególne zwrócenie uwagi na zachowanie ceny w tym fragmencie rynku. Pierwszą próbę osiągnięcia hossy można było dostrzec w dniu 8 stycznia br. Na wykresie cena rozpoczęła zarysowywanie pełnego układu wzrostowego, który został zanegowany po fałszywym wybiciu zakończonym świecą spadkową, z długim knotem wzrostowym. W  następnej fazie cyklu cena akceptowała następujące po sobie poziomy oporu, by w dniu 20 stycznia zarysować dno wykresu. Od tego fragmentu dostrzec można budowę nowego układu wzrostowego. Przełamanie najbliższego oporu oraz potraktowanie jako wsparcie może stanowić sygnał kontynuacji rozpoczętego ruchu wzrostowego. Świece na wykresie dziennym zakończone długimi knotami spadkowymi również mogą stanowić sygnał wyprzedania rynku oraz chęci osiągniecia hossy.

Ruch ceny zależny jest od jej zachowania na ważnych poziomach wsparć i oporów.

Poniżej przedstawiam wykres z zilustrowaną sytuacją techniczną omawianej pary walutowej:

USDJPYH1 22.1 2016

Wykres H1 USDJPY 22.1.16 r.

 

Jędrzej Bańkowski

Swing4priceaction